Posts Tagged ‘klocki lego’

Jak usprzątnąc pokój dziecka?

sobota, listopad 1st, 2008

Wielu rodziców popełnia wciąż ten sam błąd, że zamiast przyzwyczajać dziecko od pierwszych chwil do pilnowania porządku, sprzątają sami. Jasne, że tak jest szybciej oraz prościej. Jednak gdy maluch podrasta i mama mówi: Usprzątnij swój pokój, wówczas maluch nawet nie wie od czego zacząć .

Zasadniczo lepsze efekty od metody na krzyk daje cierpliwość, odrobina perswazji, niekiedy podstęp. Najkorzystniej jest wtedy, kiedy malec uczy się na własnych popełnionych błędach. Gdy zamiast odłożyć na miejsce rzuci w kąt misia a później z płaczem szuka go przed zaśnięciem, to lepiej to zapamięta niż najlepszy wykład o skutkach bałaganiarstwa.

W komfortowej sytuacji są te mamy, które zaczynają uczenie porządku bardzo wcześnie. Jasnym jest, że malec między 1-szym a drugim rokiem życia nie dostrzega różnicy między porządkiem a nieporządkiem, a zatem nie należy liczyć na to, iż poukłada wszystko równiutko na półce czy też odkurzy pokój. Można jednak powoli wprowadzać troszkę dyscypliny w jego świat zabawek. Gdy kończy się zabawa misiami, odłożyć je należy wspólnie na miejsce, zanim weźmie się książeczkę czy wyjmie klocki, np. klocki lego. Im maluch starszy, tym kwestie te bardziej się problematyzują.

Powiedzenie maluchowi, by posprzątało, gdy samemu pójdzie się np. gotować obiad jest gwarancją, że po powrocie zastanie się taki sam bałagan. Dzieci nie lubią same sprzątać. Można podzielić się pracą z dzieckiem - mały chowa zabawki, np. samochodziki, a rodzic zbiera kredki. Można ścigać się, kto pierwszy sprzątnie. Każda metoda jest dobra.

W obecnych czasach każdy sklep z zabawkami sprzedaje dużo różnorodnych zabawek, zatem kłopot rozrzuconych klocków, lalek, mebelków i kredek może narastać. Na opanowanie tego chaosu polecić warto pudełka. Dzieci najprędzej i najskuteczniej uczą się gdy obserwują na rodziców. Jeżeli więc mimo wszystkich starań problem ze sprzątaniem nie znika, trzeba przeanalizować swoje i partnera zachowanie.