Koszty użytkowania jeepa
wtorek, lipiec 22nd, 2008Wierzcie, lub nie, ale… SPRAWIŁEM SOBIE JEEPA!!! Wielkie bydle, pali jak szalony, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z czasów szczeniactwa.
Posiadam jeepa marki Jeep
Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4.0 z 1996 roku. Może nie jest to najnowszy model, ale to dla mnie akurat w tym przypadku plus, a nie wada; do tego opony 4×4, wielkie felgi i prześwit większy niż w buldożerze
Ale te opony terenowe to największy wodotrysk w tym aucie. W połączeniu z wielkimi felgami można wjechać dosłownie gdziekolwiek spojrzeć , żadne garby na osiedlach nie są dla mnie problemem.
Gaz do dechy przez takiego garba i zero problemów! Jak już jesteśmy przy temacie opon, to zastanawiam się, czy opony na zimę są w tym przypadku potrzebne, czy można na tych jeździć cały rok.
Moim zdaniem chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest trochę inny, czyli chyba będę musiał zakupić komplet opon zimowych. A na takiego olbrzyma to spory wydatek. Wiem, że większość tematów tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale zdołam nie jeść przez tydzień żeby było na paliwo do tego postrachu. Takiego mam fisia ![]()